B1

Hielo
Posty: 28
Rejestracja: 30 paź 2012, 13:24

Re: B1

Postautor: Hielo » 30 paź 2012, 15:05

Czytam wasze opinie i aż się dziwię. Tym czołgiem przecież jeździ się świetnie, może działo troszkę słabe ale daje radę. Mobilność mi nie przeszkadza może dla tego że jeździłem amx40, stokowym hetzerem a teraz jeżdżę ST1. Czołg (chyba, nie jestem do końca pewien) przeskoczyłem po 55 bitwach przy 45 czołgach zniszczonych. Jak rzuci nas na topke to siejemy pogrom, pancerz po skontowaniu potrafi bardzo dużo odbić. Jednak jak rzuci na V to już nie jest tak kolorowo, ale nadal jesteśmy w stanie coś ubrać. Osobiście zastanawiałem się nad sprzedażą tego czołgu ale jednak potrzeba miejsca w garażu zmusiła mnie do pozbycia się tego świetnego czołgu :)
-> World of Warships - walcz na morzu!
Madrian
Posty: 550
Rejestracja: 02 maja 2012, 19:05

Re: B1

Postautor: Madrian » 30 paź 2012, 17:04

gustaw_pol pisze:T28 albo inny ruski robi z nas mielonkę i to ma być HT?


T28 to amerykański niszczyciel czołgów z 8-go tieru. Tak... Ten pojazd może faktycznie zrobić mielonkę z 4 tierowego HT. :twisted:

Chyba, że chodzi ci o T-28. ;)
Jako kierowca zadeklarowany T-28 (to jeden z moich ulubionych czołgów) mogę ci tylko powiedzieć, że absolutnie nie masz się czego wstydzić z porażki w takim starciu. Bo dobrze prowadzony T-28 to prawdziwy zabójca dla maszyn na swoim tierze. To najlepszy IMHO med tank z tego poziomu.

Problem twoim jest natomiast to, że przyjmujesz walkę z T-28 na jego warunkach. Czyli pozwalasz mu podjechać blisko i objeżdżać cię. To błąd dla kierowcy B1.

Nie świadczy to wcale o słabości B1, bo zdażyło mi się T-28 rozstrzelać w identycznej technice KW-1S z jego długą 122-ką.
Podobnie T-50, typowy scout, bez większego problemu rozstrzela KW-1, objeżdżając nieruchomego olbrzyma i uciekając przed jego lufą, ładować mu pigułkę po pigułce w słabe miejsca.

Zarówno B1 i T-28 mają opinię słabych, bo prowadzą je zwykle początkujący gracze, a ty jesteś początkujący bo martwisz się o 15k expa. Co jest raptem ok. 50 przeciętnych bitew lub 25 bitew dobrych. Stąd masz problem z opanowaniem podstawowych aspektów prowadzenia ciężkiego czołgu. Jeżeli przyjmiesz walkę stacjonarną z T-28 (co się słabszym kierowcom tego meda, notorycznie zdarza), to wygrasz.
Jak pozwolisz się objechać - przegrasz.

Musisz się nauczyć przyśpieszać obrót wieży przy pomocy skrętu kadłuba, chować słabe miejsca za przeszkodami, czy nawet taranować objeżdżającego cię meda.
Przecież jak cię zajeżdża od tyłu, to wystarczy go lekko puknąć i spadają mu gąski. Nieruchomy med, to martwy med.

Tak naprawdę nie ma w tej grze słabych czołgów. Są tylko czołgi, którymi się nie potrafi grać.
T-28 np. ma opinię papierowej zabawki do przejścia i zapomnienia, a w praktyce, po opanowaniu sztuki walki manewrowej dla Medów - jest zabójczy.

Tak samo twój B1 może być groźny dla przeciwników przy odpowiednim stylu gry.
Jesteś wolny? Jedź w 2 linii i atakuj wykryte cele. Naucz się wykorzystywać krzaki i osłony do kamuflażu - na stronie WOT znajdziesz film opisujący wykorzystanie kamuflażu.
masz słabsze działo - celuj w słabe punkty. Szybkim przeciwnikom zrywaj gąsienice. Naprawić mogą je raz. Za drugim strzałem postoją dłużej, wystawieni na ciosy. Nigdy nie jeździj sam i nie pchaj się samotnie na grupy wrogów. tego ŻADEN czołg nie wytrzyma. Nawet Maus padnie szybko otoczony kilkoma czołgami.
Jak cię przeciwnik widzi - ustawiaj się prostopadłe do niego lub minimalnym kątem. Tak, by zmniejszyć sylwetkę i osłonić słabe boki.

Uwierz, że widziałem B1, które samotnie wygrywały bitwy.

To naprawdę potężny przeciwnik dla czołgów na swoim tierze i niemal prawdziwa skała dla niższych. Jego rolą jest bycie punktem oporu dla swojego zgrupowania. Nie jest czołgiem ofensywnym i jako taki nie sprawdza się w natarciach z szarżami lekkiej brygady. To nie jest med by prowadzić walki manewrowe i flankować przeciwnika.
Działo topowe nie jest szczególnie mocne, ale ma dobrą penetrację jak na swój tier i jest szybkostrzelne, bardzo celne oraz ma przyzwoity zapas amunicji. To zabójcza kombinacja. Choć rzadko spotykana u HT, które raczej stawiają na zasadę "raz, a dobrze". Ty zaś jesteś mobilnym bunkrem z karabinem maszynowym.

Każdym czołgiem trzeba się nauczyć grać. A nauka na B1 jest mniej bolesna niż później przegrywać walki na wysoko tierowych maszynach HT, gdzie jeden pocisk kosztuje ponad tysiąc kredytów.
Co dziś wybrać na wizytę u sąsiadów: WZ-131, AMX 13 75, PZ 35T, Leopard, PzIII/IV, VK3601H, E-75, STUG III G, JgPanther II, Cromwell, Val AT, Alecto, Chaffe, T71, M4, M41, T29, Hellcat, T-127, LTTB, T-28, T-34, T-43, KV-85, KV-4, IS-3, ST-1,SU-85, Chi-He... ???
Awatar użytkownika
Kadastre
Posty: 133
Rejestracja: 12 gru 2011, 17:08

Re: B1

Postautor: Kadastre » 09 sty 2013, 23:01

Znowu go zakupiłem (nowe konto). Kiedy ostatnio nim grałem tylko hetzer był zagrożeniem. Teraz gra nim stała się jeszcze trudniejsza, czyli nowi oponenci jakimi są M8A1 ale przede wszystkim Matilda, jest to istny kat dla naszego HT, kilka razy miałem nieprzyjemność się z nią spotkać. Dalej idąc Valentine... Kiedyś o ile Hetzerowi było ciężko się odgryźć tak teraz brytolom jeszcze trudniej. Trzeba mieć niezłego farta aby nie trafić na ww oponentów w top losowaniu.
Gdy jednak tak się stanie gra się jak dawniej i można poszaleć. Mimo wszystko teraz gra się nim 2x gorzej niż kiedyś, wyraźnie czuć niemoc vs anglii. Jak kiedyś uważałem go za dosyć dobrą maszynę, tak teraz jest mocno przeciętna.
Obrazek
Awatar użytkownika
Gorzki93
Posty: 536
Rejestracja: 21 sty 2012, 20:29

Re: B1

Postautor: Gorzki93 » 16 sty 2013, 8:57

Jako fan ciężkich dobrzez zapamiętałem ten czołg, a teraz mam Matylde, którą de facto gra się jak ciężkim. I tu mnie nachodzi refleksja - Matilda ma lepszy pancerz, lepsze działo (40mm spamgun - 110mm penetracji), a dla naszego B1 nie zostawia szans. Valentine nie grałem, ale on ma za to działo 75mm, który ma niezłe walnięcie na IV Tierze i porównywalny pancerz. Jedyna szansa na zdjęcie Matyldy to podjechanie blisko i ładowanie piguł w wizjer na górze kadłuba. Bo z niej można rozstrzelać dowolny czołg IV Tieru nawet z 400m. Pamiętajmy jednak, że B1 jest szybszy (nieznacznie) i ma pancerz, który skątowany radzi sobie z resztą przeciwników. Znów nie dotyczy nowych Brytoli. Grając Matyldą miałem okazję walczyć sam versus B1 ze wsparciem i dało radę, więc chyba nie ma sensu dyskutować, co jest lepsze.
X_______T110E5, IS-7
IX_______T95, VK45.02B
VIII______AMX50 100, Panther 2,
VII______Black Prince, T-43, SU-100M1, T71, Auf.Panther
Inne_____SU-100, CGC, 59-16, T21, E8 Sherman, A-20,
przemo123mo
Posty: 8
Rejestracja: 14 gru 2012, 10:29

Re: B1

Postautor: przemo123mo » 23 sty 2013, 17:17

Gorzki93 pisze:Jako fan ciężkich dobrzez zapamiętałem ten czołg, a teraz mam Matylde, którą de facto gra się jak ciężkim. I tu mnie nachodzi refleksja - Matilda ma lepszy pancerz, lepsze działo (40mm spamgun - 110mm penetracji), a dla naszego B1 nie zostawia szans. Valentine nie grałem, ale on ma za to działo 75mm, który ma niezłe walnięcie na IV Tierze i porównywalny pancerz. Jedyna szansa na zdjęcie Matyldy to podjechanie blisko i ładowanie piguł w wizjer na górze kadłuba. Bo z niej można rozstrzelać dowolny czołg IV Tieru nawet z 400m. Pamiętajmy jednak, że B1 jest szybszy (nieznacznie) i ma pancerz, który skątowany radzi sobie z resztą przeciwników. Znów nie dotyczy nowych Brytoli. Grając Matyldą miałem okazję walczyć sam versus B1 ze wsparciem i dało radę, więc chyba nie ma sensu dyskutować, co jest lepsze.

wlasnie mialem bitwe w ktorej bylem jeden na jeden z matilda ... nie zadalem mu zadnych obrazen walac w kuper i w oczywiste weakpointy (wizjer itp) rozwalila go ... arta :D masakra
falloutpl
Posty: 4
Rejestracja: 03 sty 2013, 18:51

Re: B1

Postautor: falloutpl » 16 lut 2013, 0:28

Jak do tej pory największa katorga z jaką się spotkałem, podziwiam ludzi którzy grali tym czołgiem z przyjemnością. Pancerz i prędkość akurat mi nie doskwierały, natomiast działo to jak dla mnie tragedia. Dingowało od wszystkiego i wszędzie, a jak już weszło to zadało śmieszny dmg. Na konkretniejsze sytuacje woziłem 10 sztuk gold ammo, ale nawet ono nie pomagało.
Niemcy: Tiger P, PZ IV, Hummel, PZ II G
Rosja: KWSport,KW1, T34-85, SU-152
Brytole: Crusader
Francja: BDR 1G
USA: M4 Sherman, Sherman Jumbo, Wolverine
Sonny Psycho
Posty: 11
Rejestracja: 07 lut 2013, 15:27

Re: B1

Postautor: Sonny Psycho » 17 lut 2013, 16:30

Na swoim tierze to prawdziwy killer, bo pancerz w zasadzie jest nie do ruszenia(bardzo często wpadają stalowe ściany) więc drobnica nas nie rozwali(przynajmniej nie od razu :twisted: ). Stockowy silnik jest tragiczny, dlatego radzę badania zacząć od silnika. Działo to klasyczna pierdziawka, coś tam zada obrażeń a penetracja nie powala. Na wyższych tierach niestety nie zdziałamy za wiele ze względu na plujkę i już nie taki dobry w tym momencie pancerz. Na froncie należy celować w działa, wtedy mamy szanse na uszkodzenie czołgu. Ogólnie nie jest taki zły(na swoim tierze, bo na wyższych to jeżdżący frag).
Zire
Posty: 5
Rejestracja: 12 mar 2013, 22:01

Re: B1

Postautor: Zire » 18 mar 2013, 19:05

Uważam ze B1 to dobry czołg pod warunkiem, że wiesz gdzie jest twoje miejsce. Daje całkiem dobre zarobki przy wygranej i przetrwanej bitwie. Gdy ktoś cię skasuje a bitwa wygrana też lipy nie ma. Co do walki to mamy działo-pierdziawkę z D2 ale da sie nim cos zrobić. Można się pokusić nawet o walkę z Pz IV i pz III/IV. Wazne by bić z drugiej linii i nie pchać sie na front, nawet jeśli jesteśmy top tankiem.Problemy z przebijaniem Hetzerów i Matyld (a kto ich w sumie nie ma) - unikać. Pancerz dużo odbija ale też ma swoje słabe punkty. Koniecznie trzeba wynaleźć nastepne silniki bo na stockowym zanim wyjedziemy z bazy to koniec bitwy. Uważam ten czołg wbrew wielu opiniom za dobry, jeżeli wiesz jak nim grać.
Newbiep
Posty: 444
Rejestracja: 16 kwie 2012, 13:53

Re: B1

Postautor: Newbiep » 24 mar 2013, 15:45

z B1 lepszy LT niz z AMX40 :)

ogolnie przyjemniej gralo mi sie B1 niz AMX40, samego B1 tez oceniam nie najgorzej... sa gorsze maszyny np A20.

Jesli mialbym go ocenic to wystawilbym mu note 6,5/10

B1 (HT) vs AMX40 ("LT"):

-mobilnosc zdecydowanie B1
-skutecznosc pancerza porownywalna (ze wskazaniem na B1)
-dzialo: co kto lubi... osobiscie lepiej gralo mi sie z plujka na B1 niz z pukawka na AMX40
-losowania... na B1 ani razu nie wyladowalem na VI co notorycznie zdarzalo mi sie na AMX40 :)
-HP prawie 2x wiecej ma B1
-B1 ma pare miejsc "zerowkogennych" w przeciwienstwie do AMX40
-B1 ma troche mieksza wieze od AMX40 i lubi sie wysypac celowniczy/dowodca
Z dziennika zwiadowcy #1, czyli podstawy zwiadu
[spoiler][youtube]https://www.youtube.com/watch?v=_f5qF-MMdgs[/youtube][/spoiler]
Obrazek
Awatar użytkownika
radosiewka
Posty: 1
Rejestracja: 27 maja 2013, 12:09

Re: B1

Postautor: radosiewka » 27 maja 2013, 12:18

Przygodę z World of Tanks zaczęłam parę dni temu i jak na razie rozwijam czołgi chińskie i francuskie. Najwięcej godzin mam przegranych właśnie B1. I cóż mogę powiedzieć? Na początku było ciężko. Po pierwsze, bez mocniejszego silnika, to zanim w ogóle zobaczę jakiegoś przeciwnika itd, to już połowa z nich nie żyje. Do tego działo prawie nie zadawało obrażeń, a ja i tak szybko ginęłam. Ale po wielu meczach, w końcu udało mi się ogarnąć nim taktykę.

Na pewno jest trudny dla początkującego gracza, ale z drugiej strony, wymusił na mnie trzymanie się grupy, nieszarżowanie, teraz z mocniejszym silnikiem już jakąś prędkość ma, no i jestem z siebie dumna, ponieważ w jednej bitwie zostałam bohaterką zespołu :D Graliśmy na mapie Prokhorovka, byłam mniej więcej w połowie tabeli, zdarzały się również czołgi na V tierze. Udało mi się dwóch zniszczyć, chociaż to były lżejsi przeciwnicy i w pewnym momencie zostałą tylko ja i artyleria z 10%. Cierpliwie czekałam na pojawienie się przeciwników, bo szybka jazda do przodu to nie jest dobry pomysł z tym czołgiem, rozwaliłam kolejnego (który zajął się artylerią, kryjącą się w krzakach na środku tej mapy :roll: ) I potem zniszczyłam sama dwóch ostatnich. Zostało mi przy tym jakieś 60% życia. Także tym czołgiem da się coś zrobić. Tylko trzeba być bardzo ostrożnym i się nie śpieszyć ;)
Tutaj piszę o grach, filmach, serialach i książkach - http://radosia.wordpress.com/

Wróć do „Czołgi francuskie”