T29

Awatar użytkownika
kilat
Posty: 86
Rejestracja: 07 mar 2011, 10:26

T29

Postautor: kilat » 20 maja 2011, 13:46

Zacznę ten temat jako, że nie znalazłem tematu poświęconego tylko T29
i do rzeczy, zaczynam sobie robić drzewko ciężkich jankesów i się zastanawiam jakie T29 ma zalety i wady, oraz z Waszego doświadczenia jaką armatką najlepiej walczyć :?:
-> World of Warships - walcz na morzu!
rozpruwacz431
Posty: 52
Rejestracja: 20 paź 2010, 17:24

Re: T29

Postautor: rozpruwacz431 » 20 maja 2011, 17:40

+bardzo dobra armata (jak na ten tier)
+przyzwoita mobilność
+niezniszczalna wieża

-brzydki? nie ma większych wad

armata oczywiście 105 mm

ale są tematy o T29 , jak zwykle ludziom nie chce się przejrzeć wcześniejszych stron ...
viewtopic.php?f=6&t=719&start=100
Ataman
Posty: 552
Rejestracja: 17 sie 2010, 17:38

Re: T29

Postautor: Ataman » 20 maja 2011, 18:00

Nie było? może i nie, większość dyskusji o amerykańskich czołgach toczyła się w tematach "zbiorczych".
viewtopic.php?f=6&t=719

Dobra, niech będzie.

Zacznijmy od tego, ze czołgi HT USA są tej grze tak naprawdę ... dwa (plus ich modyfikacje). Zapewne dlatego, że amerykanie niewiele wymyślili czołgów podczas wojny. A te które wymyślili w większości nie weszły do seryjnej produkcji. Za to jak już któryś model produkowali, to jak ruscy: bardzodużomnóstwo :P
Ale to głównie MT i LT, bo do czołgów ciężkich podchodzili jak pies do jeża ... z pewną nieśmiałością.

Teraz o tym co mamy w grze.
HT US wyróżniają się mocno opancerzoną wieżą, i brakiem pancerza kadłuba ;)
Na pocieszenie mają działa, mniej celne niż niemieckie i zadające mniej obrażeń niż sowieckie - ale nadal celne i mocno bijące.
Przed patchem miały jeszcze jedną cechę wyróżniającą, mianowicie możliwość strzelania w dół (duży ujemny kąt podniesienia lufy). Ale to już przeszłość, nie ma co wspominać.

T29 ma dwa dobre działa: 90mm (odziedziczone po M6) i 105mm (którego używają wszystkie następne HT w tym drzewku. Albo prawie wszystkie?).
Słabsze działo co prawda niewiele może zrobić czołgom tier 8-10, ale za to jest tanie w użyciu (tania amunicja) i szybko strzela. Ponieważ T29 co drugą bitwę ma z nieco słabszymi przeciwnikami, to nawet z tym kalibrem można grać w miarę normalnie. Ale prawdziwa zabawa zaczyna się po założeniu armaty 105, dopiero wtedy dowiadujemy się dlaczego niektórzy twierdzą że ten czołg jest "OP" (nie jest, ale kogo to ...).
Pewna wadą jest druga ("lepsza") wieża, która w zasadzie gwarantuje zniszczenie modułów jak się gra przeciwko co bardziej ogarniętym graczom - w tzw. "uszy" wchodzi ... może nie wszystko, ale dużo. Co tam, każdy czołg ma jakieś wady w tej grze.

T29 gra się łatwo, prawie jak ruskimi. Byle nie wystawić kadłuba za mocno pod ostrzał, a tak poza tym można sobie pozwolić na wiele. Oczywiście odkrywamy i kupujemy wszystkie ulepszenia, ale nie spieszymy się z kupowaniem następnego czołgu w drzewku USA ... bo dostaniemy to samo, tylko wyżej losowane :P
Taszi
Posty: 310
Rejestracja: 01 mar 2011, 16:47

Re: T29

Postautor: Taszi » 20 maja 2011, 19:40

Z tym brakiem pancerza kadłuba ostrożnie, bo jak na VII tier to aż tak kiepsko nie jest. Tak samo ostrożnie bym się wypowiadał z tym iż kolejne ciężkie amerykańce są takie same tylko z lepszymi działami, T32 np. gra się dużo inaczej niż T29 bo jest znacznie mniejszy i zwinniejszy, a do tego ma nieco lepszy pancerz co zawsze jakimś tam plusem jest.

A już stricte o T29 to powiem tak- najlepszy ciężki 7 tieru. Wzbudza niesamowity respekt z najmocniejszym działem na słabszych czołgach. Wieża praktycznie niezniszczalna a do tego na tyle wielka że ludzie zazwyczaj trafiają w nią, niestety (albo stety) ma parę słabych punktów które dość mocno dają o sobie znać jeśli ktoś w nie trafi, szczególnie ta lepsza (wspomniane uszy).

Działo 90mm jest dość dobre ale T29 nie przystoi jeździć z tak cienką igiełką dlatego zaraz po rozwinięciu podwozia (oraz zakupieniu radia i wspomnianego działa w spadku po M6) radzę mulić te 40k doświadczenia na stopiątkę. Później wieża a na końcu rozwijamy silniki- różnice nie są duże w grze a i na stockowym silniku idzie się rozkulać.

Ogólnie przeskok z T1 i M6 na T29 jest ogromny i dopiero wtedy czujesz co to tak na prawdę ciężki czołg ;)
Awatar użytkownika
Naginata
Posty: 512
Rejestracja: 30 mar 2011, 17:54

Re: T29

Postautor: Naginata » 21 maja 2011, 6:14

Taszi pisze:Ogólnie przeskok z T1 i M6 na T29 jest ogromny i dopiero wtedy czujesz co to tak na prawdę ciężki czołg ;)
A potem jest tylko gorzej... ;]
Awatar użytkownika
Vidok
Posty: 65
Rejestracja: 21 maja 2011, 6:59

Re: T29

Postautor: Vidok » 21 maja 2011, 7:08

Jest to jedyny czołg z mojego tieru, którego się boję ;) Jego przedni pancerz jest naprawdę mocny, wierz, przód to jakaś poezja, ani ISem ani Lowem nigdy nie przebiłem go w tym miejscu.
Wrażliwe ma w wierzy tyko uszy ;), wielkie to to, to łatwo trafić. Powiem szczerze że tak mnie zainteresował ten czołg że muszę go mieć w garażu :)
Puszekq14
Posty: 2
Rejestracja: 21 maja 2011, 11:25

Re: T29

Postautor: Puszekq14 » 21 maja 2011, 11:30

niestety może i sowieckie czołgi nieprzebijaja wiezy T29 to ja w swoim tygrysku spokojnie ja przebijam z 500m.Ale to i tak bardzo dobry czołg szczególnie do walki w zwarciu.I jest idealnym
połączeniem dobrego działa oraz pancerza.
Awatar użytkownika
Naginata
Posty: 512
Rejestracja: 30 mar 2011, 17:54

Re: T29

Postautor: Naginata » 21 maja 2011, 11:41

Trzeba tylko pamiętać, że ten uber pancerz to jedynie część przodu wieży, kadłub jest bardzo cienki i nawet mimo pochylanie puszcza wszystko, boki i tył są już normalnie przebijalne dla większości.
DJPremier
Posty: 165
Rejestracja: 13 maja 2011, 15:19

Re: T29

Postautor: DJPremier » 21 maja 2011, 15:53

wieża jest arcy niezniszczalna

najładniejszy tank w tej grze,dla mnie na pewno

gdy go spotykam zawsze czuje ogromny respekt
xxxy
Posty: 13
Rejestracja: 07 mar 2011, 7:35

Re: T29

Postautor: xxxy » 22 maja 2011, 12:37

Puszekq14 pisze:niestety może i sowieckie czołgi nieprzebijaja wiezy T29 to ja w swoim tygrysku spokojnie ja przebijam z 500m.Ale to i tak bardzo dobry czołg szczególnie do walki w zwarciu.I jest idealnym
połączeniem dobrego działa oraz pancerza.

Ciekawe rzeczy opowiadasz... ja z isu (286średniej penetracji)nie mogę przebić z kilku metrów
a ty tygryskiem(200penetracji) go jedziesz jak chcesz. :?

Wróć do „Czołgi amerykańskie”